Szerszy stok na kieleckim Stadionie

Z szerszej trasy zjazdowej na Stadionie w Kielcach narciarze będą się cieszyli już od tego sezonu – wyciągu krzesłowego w tym roku jeszcze nie będzie. Restauracja z miejscami noclegowymi powstanie najwcześniej także za rok.Powstanie centrum narciarskiego na Stadionie z nową infrastrukturą i szerszym stokiem przez wiele lat było niemożliwe. Brakowało miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, bez którego właściciele wyciągu nie mogli otrzymać pozwolenia na inwestycję. Plan obowiązuje od kilku miesięcy i wkrótce rozpoczną się prace.

– Mamy pozwolenie na budowę i decyzję o wyłączeniu części terenu z gospodarki leśnej, ale czekamy na zgodę z Urzędu Miasta na wycięcie drzew z powierzchni około 0,9 hektara – informuje Paweł Kozłowski, współwłaściciel wyciągów na Stadionie i Telegrafie w Kielcach. – Mamy ją dostać w połowie lipca i zaraz potem weźmiemy się za wycinkę. Bez usunięcia drzew nie da się poszerzyć zjazdu narciarskiego.
Dodaje, że trasa zjazdowa po wycięciu drzew będzie miała 40-45 metrów szerokości, teraz ma zaledwie 18-20 metrów.

– Na pewno ustawimy drugi orczyk, mały dla dzieci. W planach mamy montaż trzeciego wyciągu, ale na razie trudno powiedzieć, jaki to będzie. Chcieliśmy kupić „krzesełko”, ale za wcześnie na taką decyzję, która może okazać się nieopłacalna. Dwie ostatnie zimy były bardzo lekkie, sezon trwał krótko. Jeśli w tym roku będzie podobnie, to można wnioskować, że tendencja ocieplania się utrzyma, a wówczas inwestowanie w taki wyciąg nie byłoby ekonomiczne. Wtedy ustawimy nowoczesny orczyk – przyznaje Paweł Kozłowski.

W planach jest budowa restauracji z hotelem. – Chcemy stworzyć prawdziwy ośrodek narciarski. Do nowego obiektu przeniesiemy także wypożyczalnię sprzętu narciarskiego i toalety. Planujemy ruszyć z pracami we wrześniu i na przyszły sezon nowe zaplecze byłoby gotowe, ale termin może się przesunąć. Złożyliśmy wniosek o unijne pieniądze. Jeśli zostanie on rozpatrzony w pierwszej turze, przed zakończeniem wakacji, to budowa od września jest realna. Może się jednak zdarzyć, że decyzja o unijnej dotacji zapadnie jesienią, a wówczas ruszymy dopiero wiosną. Przy każdej z wersji nowa infrastruktura powinien być gotowa na przyszły sezon – informuje Paweł Kozłowski.

Agata Kowalczyk Echo Dnia