Świętokrzyskie trzecie w kraju – od końca!

Świętokrzyskie trzecie w kraju – od końca – to kolejna porażka naszego szkolnictwa.– Słabe były wyniki egzaminów po szkołach podstawowych, gimnazjach, a teraz dochodzą do tego szkoły średnie – ocenia Janusz Skibiński, świętokrzyski kurator oświaty. Praktycznie co czwarty świętokrzyski maturzysta nie zdał matury. W rankingu województw nasz region z wynikiem 76,5 proc. uplasował się dopiero na trzecim miejscu od końca.

Gorsi byli jedynie maturzyści z Opolskiego (73,5) i Dolnośląskiego (74,9). Zdecydowanie lepiej od uczniów z naszego regionu wypadli abiturienci z województwa małopolskiego, którzy osiągając 82,3 proc., mają najwyższą zdawalność egzaminu dojrzałości w Polsce. Średnia krajowa to 79 procent. Takie są wstępne wyniki przedstawione wczoraj przez Państwową Komisję Egzaminacyjną.

Raport ujawnia, że matura poszła najgorzej uczniom liceów uzupełniających i profilowanych. Sytuacja przedstawia się trochę lepiej w technikach, a najlepiej w liceach ogólnokształcących. W tym roku najlepiej wypadły egzaminy z wiedzy o społeczeństwie i języka francuskiego, najgorzej z biologii.

Wyniki matury w regionie jednoznacznie negatywnie ocenia Janusz Skibiński, świętokrzyski kurator oświaty. – Egzaminy poszły kiepsko. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości – twierdzi. Zgadza się również z opinią, że świętokrzyskie szkoły nie kształcą na wystarczająco wysokim poziomie. – Wszystko na to wskazuje. Słabe były wyniki egzaminów po szkołach podstawowych, gimnazjach, a teraz dochodzą do tego szkoły średnie. Przecież matura była w całym kraju taka sama, a tylko u nas wypadła tak źle – wyjaśnia kurator.

Według niego może być kilka powodów takiego stanu rzeczy. – Na pewno nie obarczałbym odpowiedzialnością samych uczniów. Myślę, że wina leży raczej po stronie nauczycieli, którzy na przykład nie zdążyli zrealizować programu. Być może większy powinien być również nadzór pedagogiczny i doradztwo zawodowe, którego rolą byłoby pomaganie uczniom w wyborze odpowiednich dla nich przedmiotów maturalnych – zastanawia się Janusz Skibiński.

Miłosz SKIBA Echo Dnia