Fortepian za niebagatelną sumę 400 tys zł już w marcu trafi do Państwowej Szkoły Muzycznej w Kielcach. Pieniądze na sprzęt przekazał m.in. premier i kieleccy radni.– Te święta będą wyjątkowo radosne dla uczniów i nauczycieli z naszej szkoły. Jak opowiadam im o fortepianie, to mają mgiełkę w oku – mówi Artur Jaroń, dyrektor szkoły. Po co szkole taki drogi fortepian? – Wielu pukało się w czoło, gdy mówiłem o naszych planach, ale to ważne, aby uczniowie doskonalili swoje umiejętności na porządnym sprzęcie. W maju na nowym fortepianie rozstrzygniemy też, organizowany w Kielcach, międzynarodowy konkurs pianistyczny – zapowiada dyrektor Jaroń.
Do swoich racji dyrektor przekonał ministra Przemysława Gosiewskiego, a ten premiera. W połowie grudnia decyzją prezesa rady ministrów 150 tys. zł na zakup fortepianu trafiło do Ministerstwa Kultury. Kieleccy radni dołożyli 100 tys. zł. Pozostałe pieniądze pochodzą ze zbiórki i od sponsorów. – Jeszcze przed końcem tego roku kupimy fortepian wiodącej na świecie marki Stelnway&Son – zapowiadał wczoraj minister Przemysław Gosiewski.
Monika Rosmanowska Gazeta Wyborcza